Wiosna za pasem, a razem z nią nadeszły dni suchej skóry i to nie tylko na twarzy czy ustach :(
Oto jeden z moich ulubionych kremów do rąk, który jest uniwersalny, ponieważ nadaje się także do pielęgnacji suchej skóry na łokciach, kolanach, a także stopach!
Ma piękny czekoladowy zapach i dobrze nawilża skórę. Nie oczekuję od niego cudów, dlatego u mnie się sprawdza.
Przy bardzo suchej skórze dłoni, najlepszym sposobem jest częsta aplikacja kremu i dokładne osuszanie rąk po myciu, żeby w chłodniejsze dni zapobiegać pękaniu i wysuszaniu skóry.
Cena 10.99 zł
piątek, 19 października 2012
czwartek, 18 października 2012
L'oreal, TRIPLE ACTIVE VIVIFYING SCRUB
To, że jesienią czy zimą nasza skóra staje się bardziej sucha nie oznacza, że powinniśmy przestać używać peelingów do twarzy.
Najlepiej jest stosować silnie nawilżające i pielęgnujące kremy do twarzy, po złuszczeniu zewnętrznej warstwy martwego i suchego naskórka (bleee). Jednym z moich ulubionych, delikatnych peelingów jest ten z L'OREAL, który zawiera drobinki pestek brzoskwini/moreli. Nie tylko złuszcza suche skórki, ale też dogłębnie oczyszcza skórę twarzy.
Żel ten pięknie pachnie i jest na tyle delikatny, że można go używać nawet codziennie.
Najlepiej jest stosować silnie nawilżające i pielęgnujące kremy do twarzy, po złuszczeniu zewnętrznej warstwy martwego i suchego naskórka (bleee). Jednym z moich ulubionych, delikatnych peelingów jest ten z L'OREAL, który zawiera drobinki pestek brzoskwini/moreli. Nie tylko złuszcza suche skórki, ale też dogłębnie oczyszcza skórę twarzy.
Żel ten pięknie pachnie i jest na tyle delikatny, że można go używać nawet codziennie.
wtorek, 16 października 2012
CLINIQUE SUPERDEFENSE, AGE DEFENSE EYE CREAM
CLINIQUE SUPERDEFENSE SPF 20 to rozświetlający krem pod oczy na dzień.
Jest to jeden z moich ulubionych kremów pod oczy na dzień. Po pierwsze bardzo dobrze nawilża skórę pod oczami i dodatkowo zawiera drobinki rozświetlające, więc nie trzeba używać dodatkowo rozświetlacza pod oczy, wystarczy odrobina korektora lub nawet podkładu.
Poza tym krem ten ma bardzo wygodne i higieniczne opakowanie, z którego bardzo łatwo wydobyć odpowiednią ilość produktu.
Dodatkowy plus to filtr SPF 20, który chroni delikatną skórę po oczami przed szkodliwym promieniowaniem UV.
Jest to bardzo dobry, lekki i wydajny krem pod oczy. Przede wszystkim nie podrażnia mojej delikatnej skóry pod oczami i bardzo dobrze ją nawilża. Szkoda mi używać go na noc, ponieważ zawiera on filtr przeciwsłoneczny, który bardzo sobie cenię nawet w chłodniejsze dni.
Nie jest to krem przeciwzmarszczkowy, ale chroni skórę pod oczami przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi, dlatego też zapobiega przedwczesnemu starzeniu się skóry.
Cena ok. 170 zł, dlatego warto poczekać na promocję i wtedy wypróbować ten naprawdę dobry kosmetyk!
Jest to jeden z moich ulubionych kremów pod oczy na dzień. Po pierwsze bardzo dobrze nawilża skórę pod oczami i dodatkowo zawiera drobinki rozświetlające, więc nie trzeba używać dodatkowo rozświetlacza pod oczy, wystarczy odrobina korektora lub nawet podkładu.
Poza tym krem ten ma bardzo wygodne i higieniczne opakowanie, z którego bardzo łatwo wydobyć odpowiednią ilość produktu.
Dodatkowy plus to filtr SPF 20, który chroni delikatną skórę po oczami przed szkodliwym promieniowaniem UV.
Jest to bardzo dobry, lekki i wydajny krem pod oczy. Przede wszystkim nie podrażnia mojej delikatnej skóry pod oczami i bardzo dobrze ją nawilża. Szkoda mi używać go na noc, ponieważ zawiera on filtr przeciwsłoneczny, który bardzo sobie cenię nawet w chłodniejsze dni.
Nie jest to krem przeciwzmarszczkowy, ale chroni skórę pod oczami przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi, dlatego też zapobiega przedwczesnemu starzeniu się skóry.
Cena ok. 170 zł, dlatego warto poczekać na promocję i wtedy wypróbować ten naprawdę dobry kosmetyk!
niedziela, 14 października 2012
YES TO CUCUMBERS, EYE GEL
Podczas pielęgnacji naszej twarzy nie możemy zapomnieć o pielęgnacji oczu. Bardzo często skóra pod oczami, nawet u osób z cerą bardzo tłustą jest wyjątkowo sucha!
Dlatego nie można zapomnieć o nawilżaniu tego delikatnego obszaru.
Niestety, krem a raczej żel pod oczy, który dzisiaj zrecenzuję nie nawilża skóry pod oczami, a czasami powoduje uczucie ściągnięcia, co jest niezbyt przyjemne.
Krem ten ma konsystencję przezroczystego żelu i niezwykle szybko się wchłania. Świetnie chłodzi skórę pod oczami, przez co redukuje oznaki zmęczenia, szczególnie opuchnięte z rana worki pod oczami, ale niestety nie nawilża, przez co nie nadaje się gdy mamy suchą skórę.
Na pewno nie jest to produkt godny polecenia szczególnie, że bez przeceny kosztuje ok. 99 zł!
Dlatego nie można zapomnieć o nawilżaniu tego delikatnego obszaru.
Niestety, krem a raczej żel pod oczy, który dzisiaj zrecenzuję nie nawilża skóry pod oczami, a czasami powoduje uczucie ściągnięcia, co jest niezbyt przyjemne.
Krem ten ma konsystencję przezroczystego żelu i niezwykle szybko się wchłania. Świetnie chłodzi skórę pod oczami, przez co redukuje oznaki zmęczenia, szczególnie opuchnięte z rana worki pod oczami, ale niestety nie nawilża, przez co nie nadaje się gdy mamy suchą skórę.
Na pewno nie jest to produkt godny polecenia szczególnie, że bez przeceny kosztuje ok. 99 zł!
sobota, 13 października 2012
LUSH, GREASE LIGHTNING
Oto kolejny produkt do pielęgnacji z mojej ulubione firmy produkującej kosmetyki LUSH, punktowy żel antybakteryjny na wypryski o przezabawnej nazwie GREASE LIGHTNING :)
Jest to przezroczysty żel, który zwalcza wypryski. Można go stosować punktowo na problematyczne miejsca lub też na całą strefę T, aby zmniejszyć świecenie. Producent zapewnia, że możemy stosować go pod makijaż, ale ja zauważyłam, że film, który GREASE LIGHTNING tworzy na skórze przypomina zaschniętą maskę typu PEEL OFF, więc lepiej stosować go na noc, lub w dni, kiedy się nie malujemy, ale ponieważ ja nie obejdę się bez minimalnego make up'u na co dzień trochę pokombinowałam i odkryłam świetny sposób na nakładanie GREASE LIGHTNING pod makijaż...
Mieszam go na dłoni z moim ulubionym kremem do twarzy VANISHING CREAM i nakładam na strefę T i problematyczne miejsca.
Nałożony jako preparat punktowy na wypryski nie wysusza ich błyskawicznie, a delikatnie goi. Niestety, u mnie proces ten trwa dosyć długo, więc cieżko mi stwierdzić czy to zasługa żelu czy upływu czasu, ale jedno jest pewne:
- znakomicie utrzymuje mat na mojej skórze,
- delikatnie ściąga pory,
- daje uczucie świeżej czystej skóry,
- nie obciąża!
- ma naturalny skład,
GREASE LIGHTNING ZAWIERA:
- żel z alg, który tworzy film na skórze,
- olejek z drzewa herbacianego, antybakteryjny,
- wyciąg z lawendy i tymianek, które działają odkażająco i regulują produkcję sebum,
- aloes, który dziala łagodząco na podrażnienia i zaczerwieniena,
GREASE LIGHTNING to zdecydowanie produkt dla osób zmęczonych używaniem silnych, naszpikowanych chemią preparatów, które nie oczekują natychmiastowych efektów ani cudów.
Dla mnie to jeden z podstawowych produktów w mojej pielęgnacji, mimo iż wiem, że jego efekty nie są widoczne po jednym czy dwóch zastosowaniach.
Jest to przezroczysty żel, który zwalcza wypryski. Można go stosować punktowo na problematyczne miejsca lub też na całą strefę T, aby zmniejszyć świecenie. Producent zapewnia, że możemy stosować go pod makijaż, ale ja zauważyłam, że film, który GREASE LIGHTNING tworzy na skórze przypomina zaschniętą maskę typu PEEL OFF, więc lepiej stosować go na noc, lub w dni, kiedy się nie malujemy, ale ponieważ ja nie obejdę się bez minimalnego make up'u na co dzień trochę pokombinowałam i odkryłam świetny sposób na nakładanie GREASE LIGHTNING pod makijaż...
Mieszam go na dłoni z moim ulubionym kremem do twarzy VANISHING CREAM i nakładam na strefę T i problematyczne miejsca.
Nałożony jako preparat punktowy na wypryski nie wysusza ich błyskawicznie, a delikatnie goi. Niestety, u mnie proces ten trwa dosyć długo, więc cieżko mi stwierdzić czy to zasługa żelu czy upływu czasu, ale jedno jest pewne:
- znakomicie utrzymuje mat na mojej skórze,
- delikatnie ściąga pory,
- daje uczucie świeżej czystej skóry,
- nie obciąża!
- ma naturalny skład,
GREASE LIGHTNING ZAWIERA:
- żel z alg, który tworzy film na skórze,
- olejek z drzewa herbacianego, antybakteryjny,
- wyciąg z lawendy i tymianek, które działają odkażająco i regulują produkcję sebum,
- aloes, który dziala łagodząco na podrażnienia i zaczerwieniena,
GREASE LIGHTNING to zdecydowanie produkt dla osób zmęczonych używaniem silnych, naszpikowanych chemią preparatów, które nie oczekują natychmiastowych efektów ani cudów.
Dla mnie to jeden z podstawowych produktów w mojej pielęgnacji, mimo iż wiem, że jego efekty nie są widoczne po jednym czy dwóch zastosowaniach.
wtorek, 9 października 2012
LUSH, VANISHING CREAM
Na chłodniejsze dni idealnym kremem dla mojej mieszanej/tłustej cery jest ten magiczny krem z firmy LUSH- VANISHING CREAM.
VANISHING CREAM to krem adresowany dla osób z cerą tłustą lub mieszaną, ma on dość lekką, ale bardzo nasyconą konsystencję. Jest niezwykle wydajny i łatwo z nim przesadzić, ponieważ jest dosyć skondensowany i bardzo dobrze nawilża, dlatego też osoby z tłustą cerą powinny nakładać go bardzo oszczędnie.
Krem ten dość szybko się wchłania, ale najlepiej odczekać ok. 5 min przed nałożeniem makijażu. VANISHING CREAM ma piękny delikatny, lawendowy zapach.
PLUSEM JEST BARDZO DOBRY SKŁAD:
- ma małą zawartość olejków, dlatego nie zatyka porów,
- zawiera lekki olej lniany, z kamelii, z pestek winogron i jojoba,
- bardzo dobroczynne dla problematycznej skóry są olejki i wyciągi z róży i lawendy, a także z oczaru (tzw. witch hazel)
VANISHING CREAM to krem adresowany dla osób z cerą tłustą lub mieszaną, ma on dość lekką, ale bardzo nasyconą konsystencję. Jest niezwykle wydajny i łatwo z nim przesadzić, ponieważ jest dosyć skondensowany i bardzo dobrze nawilża, dlatego też osoby z tłustą cerą powinny nakładać go bardzo oszczędnie.
Krem ten dość szybko się wchłania, ale najlepiej odczekać ok. 5 min przed nałożeniem makijażu. VANISHING CREAM ma piękny delikatny, lawendowy zapach.
PLUSEM JEST BARDZO DOBRY SKŁAD:
- ma małą zawartość olejków, dlatego nie zatyka porów,
- zawiera lekki olej lniany, z kamelii, z pestek winogron i jojoba,
- bardzo dobroczynne dla problematycznej skóry są olejki i wyciągi z róży i lawendy, a także z oczaru (tzw. witch hazel)
poniedziałek, 8 października 2012
KORRES, POMEGRANATE MOISTURISING CREME-GEL
Najważniejszym krokiem w pielęgnacji, po oczyszczaniu jest nawilżanie. Niezależnie od tego czy mamy cerę normalną czy ekstremalnie tłustą, musimy naszą skórę nawilżać, aby wyglądała na zdrową i nie dostarczała nam problemów. Dla każdego rodzaju cery możemy znaleźć odpowiedni kosmetyk, oczywiście nie każdy nasz wybór jest strzałem w dziesiątkę, ale od tego są testery i recenzje :)
Ja przetestowałam krem z greckiej firmy KORRES, z serii POMEGRANATE, przeznaczonej dla osób z cerą mieszaną i tłustą.
Produkty KORRES są dostępne w SEPHORZE, ale jako produkty na wyłączność mają trochę wygórowane ceny.
Krem ten ma bardzo lekką, dość nietypową konsystencję, która przypomina mi lekki jogurt grecki. Znakomicie się wchłania, nawilża skórę, ale jej nie zapycha. Daje uczucie lekkości, idealny na cieplejsze dni. Ma bardzo przyjemny, naturalny zapach. Zawiera SPF 6 (tylko!).
Ma bardzo imponujący, dobroczynny skład:
- 15% wyciągu z granatu,
- kwas hialuronowy ( świetnie nawilża)
- kwas salicylowy (dobry w walce z niedoskonałościami i w regeneracji skóry, delikatnie złuszcza)
- NIE ZAWIERA parabenów.
Skóra po użyciu tego kremu jest nawilżona, ale też lekko zmatowiona, dobrze zapobiega świeceniu!
Makijaż nałożony na ten krem długo się otrzymuje na twarzy. Jeśli chodzi o minimalizowanie porów, to przynajmniej ich nie zapycha i nie podkreśla, tyle mogę stwierdzić gołym okiem.
BARDZO DOBRY krem nawilżający dla cery mieszanej i tłustej, ale bez większych problemów, na pewno nie zniweluje niedoskonałości.
Ja przetestowałam krem z greckiej firmy KORRES, z serii POMEGRANATE, przeznaczonej dla osób z cerą mieszaną i tłustą.
Produkty KORRES są dostępne w SEPHORZE, ale jako produkty na wyłączność mają trochę wygórowane ceny.
Krem ten ma bardzo lekką, dość nietypową konsystencję, która przypomina mi lekki jogurt grecki. Znakomicie się wchłania, nawilża skórę, ale jej nie zapycha. Daje uczucie lekkości, idealny na cieplejsze dni. Ma bardzo przyjemny, naturalny zapach. Zawiera SPF 6 (tylko!).
Ma bardzo imponujący, dobroczynny skład:
- 15% wyciągu z granatu,
- kwas hialuronowy ( świetnie nawilża)
- kwas salicylowy (dobry w walce z niedoskonałościami i w regeneracji skóry, delikatnie złuszcza)
- NIE ZAWIERA parabenów.
Skóra po użyciu tego kremu jest nawilżona, ale też lekko zmatowiona, dobrze zapobiega świeceniu!
Makijaż nałożony na ten krem długo się otrzymuje na twarzy. Jeśli chodzi o minimalizowanie porów, to przynajmniej ich nie zapycha i nie podkreśla, tyle mogę stwierdzić gołym okiem.
BARDZO DOBRY krem nawilżający dla cery mieszanej i tłustej, ale bez większych problemów, na pewno nie zniweluje niedoskonałości.
Subskrybuj:
Posty (Atom)