poniedziałek, 8 października 2012

LAKIER TYGODNIA

Dziś porównam dwa bardzo podobne a wręcz identyczne koralowo-pomarańczowe lakiery do paznokci.
OTO REVLON w kolorze MAD ABOUT MANGO: (cena ok. 30 zł)


A TO OPI w kolorze HOT&SPICY (cena ok.49 zł)






niedziela, 7 października 2012

LUSH, CUPCAKE i MASK OF MANGAMITY




Dzisiejszym bohaterem naszej pielęgnacyjnej serii w październiku jest mój ulubiony produkt do pielęgnacji twarzy czyli MASKA, zwana pieszczotliwie maseczką. Dla mnie używanie maseczek do twarzy to prawdziwy zabieg pielęgnacyjny, nakładamy je na twarz i czujemy, że coś dobrego dzieje się pod tą warstwą kolorowej papki na naszej twarzy:)
Moje ulubione maski do twarzy pochodzą z firmy LUSH. Ufam produktom tej marki, ponieważ używają oni naturalnych składników, a kosmetyki mają ściśle określone daty ważności.
Szczególnie "świeże" są maski z serii FRESH FACE MASKS i taką maseczką jest CUPCAKE, ich termin ważności to 4 tygodnie od daty produkcji (dlatego też nie można ich zamawiać przez internet, bo muszą być przechowywane w lodówce).

OTO mój CUPCAKE:
- maseczka do tłustej cery z dodatkiem kakao i mięty,
- wspaniale chłodzi i ściąga pory,
- łagodzi zaczerwienienia i zmiany trądzikowe,
- podczas zmywania drobinki zawarte w masce lekko peelingują twarz,
- ma naturalny, wspaniały skład,
- skóra po użyciu CUPCAKE'A jest gładka w dotyku, i nie wydziela tak dużo sebum,



 A TO MASK OF MANGAMITY:
- świetna dla tłustej problematycznej cery, można stosować na problematyczną skórę na plecach, zawiera bakteriobójczy miód, i kojącą tłustą cerę miętę,
- zielona, zawierająca drobinki maska, wspaniale ściąga pory, łagodzi zaczerwienienia, niedoskonałości po użyciu tej maseczki są mniej widoczne,
- pozostawia skórę gładką w dotyku,
- ogranicza wydzielanie sebum,
- delikatnie peelinguje podczas zmywania,


Ja zrobiłam sobie kurację tą maseczką, używałam jej codziennie przez pięć dni i moja cera znacznie się poprawiła. Oczywiście moje niedoskonałości nie zniknęły całkowicie, ale znacznie się zmniejszyły i "uspokoiły", a te mniejsze są już niewidoczne. Teraz stosuję ją co dwa lub trzy dni.



  WAŻNE! Najlepiej maseczki trzymać na twarzy 20-30 min albo i więcej, dlaczego mielibyśmy raczyć naszą ukochaną skóre takimi dobrodziejstwami przez 5-10 min, a zaraz potem je zmywać. Ja czasem trzymam te naturalne maseczki przez 40 min.
Oczywiście nie polecam tego robić jeśli maseczka zawiera kwasy :)

 GORĄCO POLECAM!
Więcej informacji o składach produktów i ich ceny znajdziecie na stronie: lush.com

KORRES, POMEGRANATE CONEALER

KORRES POMEGRANATE CONCEALER to korektor w kremie z greckiej firmy, chlubiącej się używaniem naturalnych składników i ograniczaniem szkodliwych w swoich produktach. 
Przejdźmy od razu do opinii:)
PLUSY:
- korektor jest w wygodnej tubki, z której z łatwością można wycisnąć pożądaną iość produktu,
- produkt ma bardzo gęstą, kremową konsystencję, dlatego też jest niezwykle wydajny,
- daje efekt mocnego krycia, doskonały na niedoskonałości,
- można go stosować na cienie pod oczami, gdyż nie wysusza, ale ze względu na jego gęstość i kremowość najlepiej rozetrzeć krótko po nałożeniu kremy pod oczy, żeby nie przesadzić z ilością korektora pod okiem:)
- zawiera wyciąg z granata, antyoksydant,
- nie zapycha i nie powoduje wysypu niespodzianek,
- twarz wygląda na nieskazitelną, świetnie kryje!
- na mojej tłustej cerze wytrzymuje bez poprawek ok. 6h
MINUSY:
- mały wybór kolorów, w SEPHORZE zauważyłam tylko trzy,
- troszkę za jasny w stosunku do podkładu w tym samym odcieniu, ale za to idealny pod oczy :)
- po kilku godzinach nie wytrzymuje i waży się na mojej tłustej skórze :(

- lepiej sprawdziłby się dla cer normalnych i mieszanych,
- cena ok. 110 zł, ale muszę przyznać, że produkt wyjątkowo wydajny!
 

 KOLOR PC1








Na pewno jest to dobry kryjący korektor, ale nie ma super trwałości :( Ale jak na produkt o trochę lepszym jakościowo składzie, sprawdził się bardzo dobrze, myślę, że łatwiej mu będzie zachwycić mnie zimą, gdy moja tłusta cera się nieco uspokoi :)

piątek, 5 października 2012

BANDI, YOUNG CARE, FACIAL CLEANSER

Ostatnio zauważyłam, że produkty firmy BANDI (kiedyś dostępne praktycznie tylko w salonach kosmetycznych) zaczęły pojawiać się w sklepach i drogeriach. Dlatego postanowiłam wypróbować delikatny żel do mycia twarzy, który nie zawiera mydła. 
Jest to przezroczysty żel, który się nie pieni i nie wysusza skóry. Bardzo delikatnie czyści skórę, nie piecze nawet przy bardzo podrażnionej, trądzikowej cerze.
Ma przyjemny owocowy zapach.
Generalnie jest to bardzo dobry, delikatnie oczyszczający produkt, który w przeciwieństwie do innych płynów do mycia twarzy przeznaczonych dla cer tłustych i trądzikowych nie wysusza skóry i nie daje uczucia ściągnięcia.
Cena ok. 29 zł




Dodatkowy plus za wygodne w użyciu opakowanie :) 

czwartek, 4 października 2012

THE BODY SHOP, TEA TREE CLEARING FACIAL WASH

Jeśli mówimy o pielęgnacji to kolejnym krokiem po demakijażu jest OCZYSZCZANIE!
Ten żel do mycia twarzy z firmy THE BODY SHOP zawiera bakteriobójczy wyciąg z drzewa herbacianego, który wspaniale oczyszcza skórę twarzy, po całym dniu spędzonym pod warstwą makijażu i narażoną na różnego rodzaju zanieczyszczenia.
Ten żel do mycia twarzy oprócz dobrego oczyszczania nie ma szczególnych właściwości pielęgnacyjnych, ale od tego są kremy i sera :)
TEA TREE CLEARING FACIAL WASH dobrze się pieni, daje kojące uczucie chłodu i wspaniale oczyszcza twarz.
Jednak moim zdaniem jest to produkt przeznaczony do skóry tłustej lub mieszanej, a także problematycznej. Dla suchych i normalnych cer może się okazać zbyt wysuszający.
Zapach ma przeciętny, po prostu pachnie jak olejek z drzewa herbacianego.
Jeśli chodzi i plusy to jest to produkt bardzo wydajny.

Moim zdaniem jest to 'uczciwy' produkt do oczyszczania twarzy, bardzo dobrze spełnia swoją funkcję. 
Poza tym, jest przedstawiany przez THE BODY SHOP jak jeden z bestsellerów, więc na pewno jest godny uwagi, skoro dużo klientów na nim polega :)
Cena ok. 29 zł
Na pewno pomaga tłustym cerom usunąć nadmiar sebum, dzięki czemu skóra jest mniej zanieczyszczona i nie powstają nowe niedoskonałości, ale nie oszukujmy się, żaden żel do mycia twarzy, którym tylko ją myjemy i następnie go spłukujemy nie wypielęgnuje naszej skóry, ponieważ jest na niej max przez 1 minutę :(

środa, 3 października 2012

MAC CLEANSE OFF OIL

Oto cudotwórca w kwestii usuwania mocnego, wodooddpornego makijażu - olejek do demakijażu MAC CLEANSE OFF OIL.

JAK UŻYWAĆ?
- Jedną lub dwie pompki olejku wmasowujemy w na sucho na naszą pomalowaną twarz, masujemy okolicę oczu i nawet rzęsy (nie ma obaw nie piecze jeśli dostanie się do oka), usta... jednym słowem wszystko, co chcemy zmyć
- Następnie lekko zwilżamy ręce i dalej masujemy twarz, tym razem olejek przekształci się w mleczny płyn, który skutecznie usunie cały nasz makijaż,
- Zmywamy wszystko wodą

PLUSY:
- olejek jest bardzo lekki, swoją konsystencją przypomina suche olejki,
- olejek jest bardzo wydajny, wystarcza mi na ok. pół roku, 
- ma przyjemny, lekko pomarańczowy zapach,
- podczas masażu twarzy nie narażamy się na naciąganie skóry i tworzenie zmarszczek, masaż jest relaksujący i pobudza krążenie :)
- usuwa wszelkie wodoodporne kosmetyki,
- nie wymaga używania wacików itp.
- nie podrażnia i nie wysusza wrażliwej cery ( nawet wokół oczu co zdarzyło mi się podczas używania kosmetyków z aptecznej firmy La Roche-Posay)

MINUSY:
- cena, ok. 110 zł
- czasem pompka wystrzeliwuje olejek, co nie jest zbyt wygodne, MAC popracujcie nad opakowaniem!



poniedziałek, 1 października 2012

PIELĘGNACJA W PAŹDZIERNIKU

W tym miesiącu zapraszam Was na nową serię postów, w których będę przedstawiać recenzje kosmetyków do pielęgnacji! Żaden cudowny produkt do makijażu nie zastąpi nam dobrej pielęgnacji, lepiej dbać o naszą cerę niż spędzać godziny przed lutrem na próbach zakamuflowania różnych 'defektów'.
Serię chciałabym rozpocząć od podstawy dobrej pielęgnacji czyli DEMAKIJAŻU!
Pod żadnym pozorem nie możemy omijać tego kroku pielęgnacji, ponieważ nasza skóra musi oddychać i odpoczywać!
jednym z najbardziej podstawowych i uniwersalnych produktów do demakijaży jest płyn mincelarny z BIODERMY, który możemy stosować do demakijażu twarzy, oczu i ust, a także do małych poprawek podczas makijażu, za co go uwielbiam, ponieważ każdy z nas się myli i popełnia błędy. 
Niezawodny przy poprawkach podczas malowania idealnej kreski na powiece lub podczas eksperymentów z czerwoną szminką.
cena ok. 50/60 zł, często dostępny na promocji