poniedziałek, 5 listopada 2012

SECHE VITE, DRY FAST TOP COAT, mój ulubiony TOP COAT- WYSUSZACZ

Dziś chciałam Wam zaprezentować produkt, bez którego nie wyobrażam sobie mojego manicure.
Mega szybki wysuszacz i do tego bardzo dobry utrwalacz lakieru do paznokci z firmy SECHE VITE.
Niestety, nie jestem pewna czy jest dostępny w polskich sklepach, ale ja tak bardzo go lubię, że zawsze zamawiam dwupak przez internet. Nie chcę, żeby mi go zabrakło :)
Jedyny minus to niezbyt udany kształt buteleczki, który sprawia, że gdy zużyjemy już ponad połowę, produkt w środku jest bardzo trudno wydobyć i zaczyna gęstnieć, ale cały czas zachowuje swoje właściwości, tylko może troszkę dłużej schnie.

 Ja zauważyłam, że wysusza lakier w kilka minut, co jest naprawdę dobrym efektem, ponieważ czasami lakiery do paznokci nie są kompletnie suche nawet po 40 min i łatwo zrujnować sobie cały manicure. 
Jeśli chodzi o przedłużenie trwałości lakieru na paznokciach, to gdy zdażają się dni, że narażam je na mniej zniszczeń (np. nie stukam dużo w klawiaturę komputera, nie mam wielkich porządków, czy gotowania) to mogę się cieszyć estetycznie wyglądającym manicure'm przez 5 -6 dni, a potem i tak kolor mi się znudzi i przychodzi czas na zmiany :)
 cena ok. 35 zł
 http://pl.ladys-nails.eu/product-pol-8919-Utwardzacz-lakieru-Seche-VITE-br-14-ml.html

Seche Vite to bardzo nietypowy utwardzacz, ponieważ przenika aż przez dwie warstwy lakieru, aby je zespoić i zapobiegać odpryskiwaniu. 
Ma dosyć ostry chemiczny zapach, do którego można się przyzwyczaić. Ja nakładam go tak jak zaleca producent, dużą kroplę na środek pomalowanego panokcia i rozprowadzam delikatnie pędzelkiem.
Mimo, iż nie oszczędzam tego produktu i mam też inną fankę Seche Vite w domu, która mi go nieustannie podkrada, wystarcza mi na 4-5 miesięcy.




JAKIE SĄ WASZE ULUBIONE UTWARDZACZE? MOŻE COŚ DOSTĘPNEGO W POLSKICH SKLEPACH? :)

poniedziałek, 29 października 2012

LAKIER TYGODNIA, OPI SARROW ME THE DRAMA

Oto piękny brudny róż  z kolekcji "Piraci z Karaibów" z OPI, który udało mi się upolować na promocji w TK MAXX!
cena. 49 zł (ja zapłaciłam ok.25 zł!!!)


 

niedziela, 28 października 2012

THE BODY SHOP, BODY SCRUB

Kluczem do zdrowo wyglądającej skóry jest nie samo nawilżanie, ale ZŁUSZCZANIE + NAWILŻANIE, dlatego w październikowej pielęgnacji nie może zabraknąć recenzji moich ulubionych peelingów do ciała z TBS!
Na razie mam w swojej kolekcji dwa:
 BRZOSKWINIOWY i MANGO i od razu muszę podkreślić, że peeling peelingowi nie równy!
Mój ulubieniec czyli MANGO, nie tylko wspaniale złuszcza martwy naskórek, ale też pozostawia na niej nawilżający film (pewnie zawarte w nim olejki z pestek mango), dzięki czemu po jego użyciu nie trzeba nakładać balsamu!
 MANGO BODY SCRUB zawiera kryształki soli i cukru (cukier ma właściwości nawilżające) i jest bardzo gęsty. Wystarczy odrobna produktu nałożona na mokrą skórę. Mniej a częściej znaczy więcej. Nie liczy się ilość zużytego produtku, a systematyczność w ścieraniu martwego naskórka. Tylko wtedy można się cieszyć promienną i gładką skórą non-stop!
 Jeśli chodzi o opakowanie to słoiczek pod prysznicem nie zawsze jest najwygodniejszy, ale za to nic nie stracimy, możemy wydobyć produkt do końca :)














 BRZOSKWINIOWY BODY SCRUB zawiera wyciąg z brzoskwiń, ma bardziej kremową konsystencję z drobno zmielonymi pestkami, które złuszczają martwy naskórek.
Niestety, mimo iż wygląda na bardzo nawilżający nie nawilża tak dobrze jak ten z MANGO :(
Dlatego dla mnie nie jest wart swojej ceny, szczególnie jeśli ktoś chce się pokusić na produkty THE BODY SHOP kiedy nie ma promocji. Dla mnie zwycięzcą tej recenzji jest MANGO BODY SCRUB.
 Oba scruby mają bardzo naturalne i przyjemne zapachy :)
Jeśli miałabym któryś Wam polecić to będzie to MANGO, jest wyjątkowo nawilżający, bo lekko oleisty i za to go uwielbiam. Dla mnie to prawdziwe 2 in 1, bo peelinguje i nawilża :)

sobota, 27 października 2012

THE BODY SHOP, BODY BUTTER

Oto słynne masła do ciała z TBS. Ja mam obecnie w posiadaniu dwa bardzo delikatne zapachy, kupione na promocji: MORINGA, która według mnie pachnie konwaliami i BRZOSKWINIOWE, o delikatnie herbacianym zapachu.
Ja osobiście nie używam innych balsamów (chyba, że brązujących), ponieważ BODY BUTTER z TBS idealnie nawilża moją skórę, i nie muszę używać go codziennie, wystarczy co dwa lub trzy dni zimą, a latem nawet raz w tygodniu. Jeśli ktoś ma bardzo suchą skórę to mogą one być niezbyt wydajne.
Jedynym minusem jest dla mnie cena, dlatego zawsze z uwagą wypatruję promocji, które w THE BODY SHOP są dość częste.
 Masła te mają bardzo gęstą konsystencję, dlatego aby nie nadużywać produktu, najlepiej rozetrzeć odrobinę w dłoniach i dopiero taki lekko rozgrzany krem nałożyć na skórę.

 Moim zdaniem BODY BUTTER's mają bardzo dobry skład, pełen mocno nawilżających składników, zawierają super nawilżające masło shea i wyciągi z pestek np. brzoskwini, a także różnego rodzaju olejki, w zależności od wybranego przez nas zapachu.

 

poniedziałek, 22 października 2012

THE BODY SHOP, WARMING MINERAL MASK

Maska z THE BODY SHOP- WARMING MINERAL MASK, to jedna z moich ulubionych oczyszczających maseczek, które można wykonać 'na szybko', ponieważ wystarczy ją nałożyć na 5-10 min, aby poczuć efekt oczyszczonej z sebum i zanieczyszczeń skóry twarzy.
Moim zdaniem, jest to bardzo dobra maszeczka dla posiadaczek tłustych i trądzikowych cer, gdyż zawiera ona glinkę.

 Oczywiście moim numerem jeden pozostają maseczki z LUSH'a, ale ze względu na ich wspaniałe składniki i problemy z dostępnością, nie lubię stosować ich na 10 min, wolę potrzymać je nawet przez 40 min :)

Najbardziej lubię to, że maseczka z TBS jest rozgrzewająca i czuję jak otwiera i oczyszcza moje pory (ochydka) i daje naprawdę dobry efekt świeżej, lekko zmatowionej cery.
Ma bardzo dobry skład, zawiera składniki oczyszczające, zwalczające nadmierną produkcję sebum i przeciwzapalne.
Jeśli chodzi o konsystencję, to jest to biała ciekła maseczka, dlatego też nie musimy nakładać zbyt grubej warstwy, ponieważ może nam spłynąć z twarzy :)
cena ok. 45 zł

HOW TO: GALAXY/GLITTER NAILS

Witam dziś chciałam Wam zaprezentować i po krótce wytłumaczyć jak wykonać ten spektakularny i idealny na Haloween manicure - GALAXY NAILS.

CO BĘDZIE NAM POTRZEBNE?
- czarny lakier do paznokci,
- niebieski lakier do paznokci (bądź fioletowy lub szary)
- wyrazisty różowy lakier do paznokci,
- drobny brokatowy lakier,
- bardziej 'gruboziarnisty' brokatowy lakier,
-  gąbeczka, lub gąbkowy aplikator

 JAK TO ZROBIĆ?
1. Pomaluj paznokcie na czarno i pozwól im wyschnąć. Nie zapominaj o base coacie, hdy używasz ciemnych lakierów!
2. Przy użyciu gąbeczki nałóż na pomalowane na czrno paznokcie niebieski, a później różowy lakier, tworząc rozmazane chmurki.
3. Pomaluj paznokcie drobnym brokatem i następnie delikatnie i bardzo oszczędnie pomaluj grubszym brokatem, tworząc gwiazdy i planety na naszej paznokciowej galaktyce :)
 Ja osobiście przesadziłam z brokatem, więc nie widać zbyt dobrze pięknych różowo-niebieskich chmur :(

Powodzenia!




sobota, 20 października 2012

ROSE SALVE, balsam do ust

Oprócz miodowego balsamu NUXE,  ROSE SALVE to mój ulubiony produkt do pielęgnacji suchych ust.
Nie jest tak wygodny w użyciu ja sztyfty, ale świetnie sprawdza się w ciągu dnia, ponieważ wspaniale nawilża spierzchnięte usta i nadaje im piękny połysk.
Poza tym, ma bardzo naturalny różany zapach. Nadaje się także do pielęgnacji skórek paznokci, ale mnie go szkoda i używam go tylko na usta.
Jedyny jego minus to cena, 25 zł i dostępność, ale od niedawna można go dostać wPolsce w sklepach sieci BATH and BODY WORKS.

 Balsam ten ma konsystencję podobną do wazeliny, ale jest przy tym lekki i nie lepi się :)
Ma dość duże opakowanie i jest bardzo wydajny. Dla mnie bardziej opłacalny zakup niż słabiej nawilżające sztyfty do ust, które musimy co chwilę aplikować. 
Ma aż 22g a sztyft BURT'S BEES jedyne 4,25 g, a tubka CARMEX'u 10 g.